Jesteśmy na FB

Jesteśmy na FB



Sobota, 18 Listopad 2017

Restauracja

Serdecznie zapraszamy do restauracji mieszczącej się w Budynku Obsługi Ruchu Turystycznego.

  http://www.dzikowiec.com.pl/

Nasi Partnerzy

5x5cmmj-9-45

Klub Narciarstwa Alpejskiego Dzikowiec

willisport200

TimingDays

WOŚP

Sztolnia Rycerska
Drukuj Email
Źródło: Sudety Nr 5 (50) Maj 2005
szt_ryc_sud_maj_2005_foto_maleBoguszów jest miastem stojącym na labiryncie górniczych wyrobisk, które tworzą wraz z szybami, sztolniami odwadniającymi i ujęciami wody istną pajęczynę korytarzy. W poprzednich numerach „Sudetów" opisaliśmy już kilka ciekawych obiektów w centrum miasta i w jego najbliższej okolicy. Już od dawna w naszych archiwach spoczywały fragmentaryczne wiadomości o sztolni, która znajdować się miała w zboczach góry Dzikowiec Wielki, na południowy wschód od centrum Boguszowa. Uzyskaliśmy informacje na temat jej przybliżonej lokalizacji i wyruszyliśmy na jej poszukiwanie. Pierwsza próba zakończyła się fiaskiem - obfite opady śniegu zakryły wlot sztolni i strumień, który miał z niej wypływać. Ponowna wyprawa była bardziej udana. Jechaliśmy samochodem przez Kuźnice Świdnickie, miejscowość, która od 1973 r. jest administracyjną częścią Boguszowa-Gorc. Kierując się w ulicę Józefa Bema, leśnymi drogami dotarliśmy do Ośrodka Sportów Narciarskich i Lotniarskich „Dzikowiec". Miejsce to znajduje się u podnóża góry Dzikowiec Wielki, przy końcu charakterystycznej i widocznej z daleka przecinki leśnej, która była do 1995 r. popularnym miejscem sportów zimowych. Na miejscu straszy ogromna, niedokończona budowla - nowoczesny hotel miał być centrum sportowym dla całego regionu. Od kilkunastu lat obiekt niszczeje, zaś miasto nie może znaleźć inwestora, który doprowadziłby budowę do końca.
Niedaleko niedokończonego hotelu oraz za budynkiem administracyjnym znajduje się 760-metrowy wyciąg, obecnie niedziałający, który wspina się pod kątem 46 stopni pod szczyt Dzikowca. Wyciąg i stok narciarski oznaczyliśmy na przedwojennej mapie górniczej (nr 4). Naszym celem było odnalezienie Sztolni Rycerskiej, która rozpoczynać się miała przy źródle oznaczonym nr 1, zwanym Źródłem Rycerskim (Ritter-Quelle - stąd nazwa sztolni). Źródło to wypływa z Dzikowca Wielkiego (dawna nazwa Gr. Wildberg) - 836 m n.p.m. Dzikowiec Wielki należy do pasma Lesistej, a szerzej - do Gór Kamiennych. Budowa geologiczna tych gór była istotna dla decyzji o budowie interesującej nas sztolni. Góry Kamienne zbudowane są bowiem z melafirów oraz porfirów. Skały te mają wyjątkowo dużą przepuszczalność wody, dochodzącą do 1500 m, co powoduje, że woda przenika szybko grunt, który pozostaje suchy (stąd m.in. nazwa jednego z pasm Gór Kamiennych), natomiast kucie sztolni w takich wzniesieniach prowadzi do szybkiego i łatwego ujmowania czystej wody. Jak można zauważyć na załączonej mapie, oprócz samego Rycerskiego Źródła nie została zaznaczona żadna sztolnia ani inny ślad po robotach górniczych. Mapa pochodzi bowiem z 1905 r., natomiast budowę sztolni rozpoczęto w 1941 (prawdopodobnie w styczniu), ukończono zaś w maju 1942 r. Kilka opracowań dotyczących tego miejsca podaje informację, iż jest to ujęcie wody dla Kuźnic Świdnickich. Niektórzy przypisują też temu miejscu tajemniczy epizod z roku 1945, kiedy to niemieckie wojsko miało tu (lub w bezpośredniej okolicy) ukryć cenne dobra materialne.
Wlot sztolni to wygodne wejście w betonowej obudowie, gdzie znajduje się studzienka połączona z właściwym ujęciem wody 50 metrów poniżej, w dół od dużej warpy. Odnaleźć tam można otwartą studzienkę z wybijającą wodą oraz fragmenty krzemionkowych rur wodociągowych. W czasach budowy sztolni wydajność źródła wynosić miała 400 litrów na minutę. Po przejściu studzienki przy wlocie wchodzimy do właściwej sztolni, która jest wyłożona betonowymi bloczkami. Korytarzyk ma wymiary 180 na 90 cm i wije się zgodnie z warstwami skał, które były najbardziej wodonośne. W początkowym odcinku odnaleźć można dwa odgałęzienia w prawym i lewym ociosie. Według niektórych źródeł już na tym etapie budowy woda ze źródła została ujęta w rury, jednakże z bliżej nieznanych powodów drążono korytarz dalej w głąb góry. Po około 100 m obudowa sztolni się kończy i widzimy chodnik wybity w porfirach nowoczesnymi XX-wiecznymi metodami. Od tego miejsca Sztolnia Rycerska będzie na przemian obudowana i wybita w litej skale (patrz sporządzony plan).


Przypuszczalnie obudowa była stosowana tam, gdzie skała była nieco słabsza, jednakże w kilku miejscach brakuje w ociosach bloczków, za którymi... znajdują się obszerne komory. Jest to dziwne, bo od razu nasuwa podejrzenia, że zamurowywano niektóre boczne chodniki.
Na 250 metrze sztolnia się zwęża, a przenikająca z ociosów i stropu woda tworzy w świetle latarek fantastyczne deszczowe kaskady. W tym miejscu przydają się gumowe peleryny i kaptury. Korytarz skręca na południe i na 283 metrze dochodzi do rozwidlenia. Tutaj woda leje się już strumieniem ze stropu (patrz zdjęcie). W kierunku zachodnim wybito chodnik z dwoma sondażowymi wyrobiskami. W drugim z nich znajduje się zardzewiała żelazna płyta (140x100 cm), która zapewniała pracującym tu górnikom ochronę przy odstrzale. Jedna jej strona jest poznaczona wgłębieniami od odprysków skał. Od skrzyżowania odchodzi jeszcze 80 metrowy korytarz, który kończy się przodkiem. Jest to jedyne miejsce w Sztolni Rycerskiej, gdzie nie ma wody. Wracając do wyjścia, kartujemy sztolnię i robimy zdjęcia, co w warunkach niemal 100% wilgotności jest bardzo trudne. Opis sztolni mógłby kończyć się w tym miejscu, gdyby nie jeszcze jeden ciekawy dokument. Po wyprawie udało nam się zdobyć mapę górniczą z czasów drążenia wyrobiska (w 1941 r.), sporządzoną w skali 1:1000. Porównując naszą mapę z tym starszym opracowaniem stwierdziliśmy, że w sztolni jest jeszcze kilka innych korytarzy. Niektóre z nich ukryte są za betonowymi bloczkami obudowy sztolni, niektóre zaś ponad poziomem obecnie dostępnego korytarza. W świetle relacji o przebudowie sztolni w 1945 r. przez wojsko niemieckie brzmi to zgoła sensacyjnie. Mamy jednak nadzieję, że „poszukiwacze skarbów" nie dobiorą się do niej, gdyż Sztolnia Rycerska jest ciekawą budowlą techniczną, a czerwony kolor skał i zmienny przebieg obudowy czyni ją jednym z ładniejszych znanych nam wyrobisk.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Krzyżanowski, Dariusz Wójcik
Opracowanie planu: autorzy i Andrzej „Anysz" Iwańczuk
http://www.sudety.ig.pl/
 

Ośrodek Sportowo-Rekreacyjny "Dzikowiec"
ul. Bema (Hala Ośrodka)
58-372 Boguszów-Gorce
tel. 74-8447-032

www.dzikowiec.info

 

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Boguszowie-Gorcach Sp. z o.o.
Ul. Gen. Karola Świerczewskiego 46
58-370 Boguszów-Gorce
tel. 74-844-94-11

www.zgm.boguszow.com.pl